W sprawie Templariuszy

Thumb Tajemnice zakonu Templariuszy mogą niebawem ujrzeć światło dzienne, po tym, jak Watykan ogłosił, iż opublikuje rozstrzygające dokumenty, których nie ujawniano przez prawie 700 lat.Najnowsza książka, Processus contra Templarios, zostanie opublikowana przez tajne archiwa watykańskie już 25 października i w swoich obietnicach zapewnia, że przywróci reputację Templariuszy, których palono na stosach jako heretyków do roku 1314.

Rycerze zakonu Templariuszy byli potężną i tajemną grupą wojowniczych zakonników w średniowieczu. Ich tajemnice dawały początek niekończącym się legendom, włączając w nie sprawowaną ochronę nad Świętym Graalem. W ostatnich czasach prezentowano ich w takich filmach, jak "Indiana Jones i Ostatnia Krucjata", oraz znany nam "The Da Vinci Code".

Zakon został założony przez Hugues`a de Payns, francuskiego rycerza, po pierwszej Krucjacie w 1099 roku, by chronić pielgrzymów na drodze do Jerozolimy. Ich główna siedziba znajdowała się w meczecie Al-Aqsa, w Temple Mount, stąd też pochodzi ich nazwa Templariuszy. Jednak kiedy w Jerozolimie, w 1244 roku, zaczął panować muzułmanizm, pojawiły się pierwsze plotki, iż rycerze są heretykami, którzy modlą się do swoich bożków w tajemnych obrządkach.

W roku 1307, Król Francji - Filip IV "Sprawiedliwy", w desperackiej potrzebie uregulowania długów u Templariuszy, nakazał aresztować wszystkich członków i poddać ich torturze. Po wyznaniu rozmaitych grzechów, Jacques de Molay, został spalony na stosie.

Papież Klementy V wydał wówczas nakaz uwolnienia aresztowanych członków zakonu. Od tamtych czasów Templariuszy traktowano jako heretyków.

Nową książkę oparto na zapiskach z resztek pergaminu odkrytego w archiwach Watykanu w 2001 roku przez Profesor Barbare Frale. Zaginiony dokument jest zapisem procesu Templariuszy przed samym Papieżem Klementym i kończy się papieskim rozgrzeszeniem od wszystkich zarzucanych herezji. Profesor Frale powiedziała: "Nie mogłam uwierzyć w to, co znalazłam. Dokument umieszczono w złym miejscu w archiwum w XVII wieku."

Dokument znany jako pergamin Chinon, ujawnia, że templariusze inicjowali ceremonie, które obejmowały "plucie na krzyż","wypieranie się Chrystusa" i całowanie dolnych partii, pępka i ust człowieka, który ich powołał.

Templariusze wyjaśniali Papieżowi, że ów inicjacja była naśladowaniem upokorzenia, których rycerze mogliby doświadczyć wpadając w ręce Saracenów, podczas gdy ceremonia pocałunku była znakiem ich całkowitego posłuszeństwa.
Papież wywnioskował, że rytuał nie był faktycznie bluźnierstwem, jak sądził Król Filip. Jednakże został on zmuszony do anulowania rozkazu, by utrzymać pokój z Francją i zapobiec rozłamu w kościele.

"To jest dowód na to, że Templariusze nie byli wcale heretykami", powiedziała Frale. "Papież został zmuszony prosić o przebaczenie rycerzy zakonu"

Przez 700 lat utrzymywano, że Templariusze umarli jako przeklęci ludzie ... ten dokument jest ich uniewinnieniem.


Autor: n/n Źródło: Internet Komentarze (0)

Komentarze (0)



Musisz być zalogowany, aby móc komentować. Rejestracja.