
Szkielet, który ekshumowano z odkrytych grobów w Wenecji, został uznany jako pierwszy przykład "wampira" szeroko opisywanego we współczesnych dokumentacjach. Matteo Borrini z Uniwersytetu we Florencji, podczas prac wykopaliskowych masowych grobów ofiar średniowiecznych plag, natrafił na szkielet kobiety z małą cegiełką, włożoną w jej usta. W czasach, kiedy kobieta zmarła, wielu ludzi tkwiło w przekonaniu, że plagi chorób, jakie nawiedzały mieszkańców, były rozprzestrzeniane przez wampiry, które miały pić ludzką krew przenosząc w ten sposób zarazę. Ówcześni grabarze wkładali cegły w usta ludzi podejrzanych o wampiryzm, aby powstrzymać ekspansję chorób, jak twierdzi Borrini.
Wiara w wampiry była tak silna, że grabarze wyszukiwali zmarłych z zaplamionymi w okolicach ust całunami. Utrzymywano, że "wampir" może żywić się w grobach krwią zakażonych ofiar dżumy, jaka wtedy panowała, w następstwie przenosił choroby na zdrowych ludzi. Cegła w ustach miała zapobiec takiemu procederowi.
Borrini przedstawił swoje odkrycia na American Academy of Forensic Sciences w Denver twierdząc, że mógł natrafić na pierwszy przypadek takiego "wampira" oraz średniowiecznych praktyk i egzorcyzmów, jakie stosowano w takich przypadkach.
Autor: n/n Źródło: Internet Komentarze (0)
Postów (0)