Obecnie 20 poziomów podziemi jest niedostępne. Osiem poziomów jest udostępnione jedynie dla nielicznych odwiedzających, pozostałe poziomy są częściowo zatarasowane lub zarezerwowane dla archeologów i antropologów, którzy badają Derinkuyu.
Uważa się, że miasto było schronieniem dla tysiąca ludzi, którzy chronili się od częstych najazdów, do jakich dochodziło w tamtych czasach. Schronienia szukali tam również pierwsi chrześcijanie.
Wrogowie świadomi niebezpieczeństwa związanego z wejściem do podziemi, próbowali jedynie zatruwać szyby wentylacyjne, dostarczające tlen do wnętrza miasta, aby wypłoszyć mieszkańców.
Wnętrze miasta jest zdumiewające: podziemne korytarze Derinkuyu (których przestrzeń może pomieścić co najmniej 10 tyś. ludzi), mogły być blokowane w trzech strategicznie ważnych punktach poprzez przesuwane i kołowe drzwi kamienne. Te masywne głazy, które zamykały korytarz, zapobiegały wtargnięcia wrogom na teren kompleksu. Kamienne drzwi mierzyły sobie 1,5 metra wysokości, ok. pół metra szerokości i ważyły nawet do pół tony.
O dziejach podziemnego miasta pisał grecki historyk - Ksenofont. W jego pracy "Anabasis" objaśniał, że ludzie, którzy żyli na terenach Anatolii wykopali swoje mieszkania głęboko pod ziemią i mieszkali w równie wielkich kwaterach, co ludzie na powierzchni.
Na pewnych poziomach tego podziemnego imperium usytuowano jadalnie, kuchnie (nadal poczernione przez sadzę z palenisk, na których gotowano), wytwórnie wina i oleju, magazyny, a nawet sklepy, szkoły złożone z licznych pomieszczeń, bary i kościół. Miasto czerpało wodę z podziemnej rzeki i korzystało z 52 szybów wentylacyjnych, co zdumiewa współczesnych inżynierów i naukowców. Do tej pory nie wiadomo, jak wiele podziemnych miast może jeszcze leżeć w tym regionie Turcji.
Autor: n/n Źródło: rincondelmisterio.com Komentarze (0)
Postów (0)